niedziela, 27 kwietnia 2014

Pierwsze cordeo - na poważnie

Cześć!
I hope U R fine.
Coś dziś ciężko mi się rozpisać... Od czego zacząć? W piątek pisałam niemiecki. Szczerze, sądziłam, że będzie łatwiej, ale nie było źle. Podsumowując moje egzaminy, wyszło mi średnio. Ale myślę, że źle nie będzie :)

W piątek byłam sobie u Agi na noc, na odstresowanie po testach.

Mam nadzieję, że teraz naprawdę będzie już luzik, jeśli chodzi o szkołę.

W sobotę się oczywiście nie wyspałam...
Do stajni pojechałyśmy jakoś o 12.
Ostatnio jest taka piękna pogoda! Szczerze przyznam, że nie wyobrażam sobie, jak to będzie, gdy będzie JESZCZE cieplej... jakoś damy radę.

Oliwia jako człowiek-model, naturalnie namówiła Agę na zdjęcia ;) I tradycjnie było "jeny... no dobra...", a potem jak zwykle "jak super!!! <3". Tak. Potrafię uszczęśliwiać ludzi.
Sobotnia jazda była... dość dziwna. Ostatnio zasuwaliśmy sobie na kantarku, bo lenia mieliśmy, no dobra, ja zwaliłam sprawę... więc Nikodem zbyt radosny nie był. Generalnie jakoś przez te testy olałam sprawę... jeny, trzeba teraz to nadrabiać ;-;
Wracając. Po jeździe razem z Agą poszłyśmy na padok, zdjęłyśmy osprzęt i heja :)

 Może to i głupie, ale... to był mój pierwszy raz na nim, bez ogłowia i siodła :D
Wiecie, w zestawach "ogłowie i oklep" lub "siodło i coredo" nie ma problemu, ale to... jestem dumna :D
Tym bardziej, że Niko no nie należy do najwolniejszych, haha. Było CUDNIE. Dla takich chwil się żyje.

Chłopak spisał się na medal.

Potem oczywiście tradycyjnie, Oliwia wśród koni, wpadka ne 92837282, czyli Nikodem wybiegający ze stajni, straszący konia na myjce i zapierdzielający na padok <3

A jest to historia krótka. Zostawiłam Siwego na korytarzu (zawsze stoi), poszłam odłożyć kask.... No a potem nie mogłam go już dogonić (y).




 Wzięłam więc bojka i spłukałam mu nóżki. Ulga dla ciała w tak gorący dzień.
Wróciliśmy sobie do konikowych kolegów, trochę posiedziałam z kopyciakami, porobiłam zdjęcia.

Są teraz na dużym padoku, więc jest wesoło.

Dzisiejszy dzień zaczęłam od odwiedzin. Razem z Agą pojechałyśmy do stajni naszej koleżanki, więc sobie wsiadłam na taką kobyłkę ;)


Boska laseczka ;)
Bardzo urodziwa, zwinna, skoczna, jezdna.
Folblucik taki.

Jeździło mi się bardzo fajnie, przez życzliwość Agi mam fotki ;>
Wiecie co? Uwielbiam jeździć na obcych koniach, bo potem jak wsiadam na mojego, czuję się taka... ogarnięta! Dobrze wiem co zrobi, co zrobię ja. Dobrze jest mieć znajomość konia, czuję się bardzo pewnie.

Dodaję fotki z kobyły:




Nie sądzicie, że piękna? Ale powiem Wam, że na tak napalającym się na przeszkodę koniu, nie siedziałam jeszcze nigdy! Zabawna.


Następnie przyszedł czas na kucyczki.
Jak już mówiłam... wesołe stworki.

Dziś z racji tego, że ostatnio nieźe się obijaliśmy całym teamem, pojeździliśmy sobie drążki.
Nikodem słabo się dziś rozluźniał :<
a było tak pięknie.
Jak zwykle musiałam wszystko zepsuć (y).

Ależ kucynka mnie dziś pozytywnie zaskoczyła <3
Zmiany nóg rewelka, tak samo jak

zagalopowywania ze stój. Oh, a kto to tutaj ostatnio miał poroblem z zagalopowaniem z kłusa? No chyba nie my, haha!
Progres, progres.
Na koniec jazdy zdjęłam sobie ogłowie i pojeździłam cavalettkowy parkur bez ogłowia.

Oczywiście wyczerpałam limit zdjęć robionych przez nią, więc musiałam nagrać sobie filmik, wyciąć z niego... xD

Ale wybaczam, bo podbudowała mnie słowami "ale wy ciśniecie." :*
Śmię wątpić, ale jeszcze kiedyś tak będzie.
Na pewno!


Kucyki dostały... nie, to głupie zabrzmi, jak napisze, że dostały lanie. Zlałyśmy je wodą, po prostu. xd

Wybrałyśmy się na spacer z poniaczami.
Ostatnio fajnie się razem bawimy.




   


Zmieniłam dziś kucykowi ogłowie, chyba będzie mu ładniej z ćwiekami.
Jak zasłużycie, to będzie :D
Jutro planujemy poskakać, w końcu!



Uwielbiam takie dni...


JUŻ NIEDŁUGO RAJD! 
Ale super.



Kurde skończyła mi się wena, ogólnie dziś z nią sła
Jeśli chodzi o Gapcia, to... Stoi sobie miło w ogródku domu na sprzedaż xD




a teraz zasuwam oglądać SHERLOCKa <3

9 komentarzy:

  1. no Oliwia super :D / auri

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie piszesz. :)
    Patrząc na twoje nogi stwierdzam że super bys wyglądała w ujeżdzeniu :D
    A i jakoś tak tęskno za twoimi fotkami z Gapciem, mało go coś ostatnio. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pisałam - ostatnio leniuchuje, ale juz niedlugo :)
      Dzieki :D

      Usuń
  3. Ale fajne, pozytywne zdjęcia! :D
    Ciekawie opowiadasz, chętnie zaobserwuję ;))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka tu pozytywna atmosfera i świetne zdjęcia :)
    Dni spędzone z końmi są zawsze najlepsze <3
    Nominowałam Cię do LBA, więcej informacji u mnie na blogu <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podoba twój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny blog i posty :)
    Nominowałam cię do LBA :)
    http://siwka-konie-pasja.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. Aj, jestem Waszą czytelniczką na fb i jak przeczytałam, że masz bloga... Mój telefon dostał kopa w tyłek i musiał wyszukiwać frazę " dopey horse " :D

    WASZ BLOG JEST GENIALNY!!! Też chciałąbym mieć takie fajne konie jak Niko i Gapcio <3

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń